Jak sfinansować zakup tablicy interaktywnej? cz. 1

MEN w zakupie nie pomoże. Na MAIC i Cyfrową Szkołę też nie ma na razie co liczyć. Czasem gminy dokonują centralnych zakupów dla wszystkich podległych placówek. Ale kryterium najniższej ceny sprawia, że do szkół trafia sprzęt najtańszy.

O tym, że wykorzystanie tablic interaktywnych, wpływa pozytywnie na jakość procesu nauczania, nie trzeba nikogo przekonywać. Wiedzą o tym zarówno uczniowie jak i nauczyciele. Największy problem mają dyrektorzy placówek oświatowych. Do nich bowiem należy rozwiązanie dylematów: jak sfinansować zakup, ile tablic kupić (bo dlaczego lekcje fizyki, chemii i języków obcych miałyby odbywać się z wykorzystaniem tablic, a geografii, matematyki czy polskiego nie), gdzie i kiedy przeszkolić nauczycieli. Ministerstwo Edukacji nie ułatwia: brak strukturalnych programów pomocowych, wspomagajacych nowoczesne wyposażenie szkół doskwiera. – W ramach MEN prowadzimy jedynie projekty mające na celu zmianę systemu nauczania jako całości. Tablice multimedialne nie zaliczają się do tego – twierdzi Paulina Klimek z MEN. Odsyła do Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji, które prowadziło projekt Cyfrowa Szkoła. – Do udziału w programie zakwalifikowano szkoły podstawowe z woj. małopolskiego i śląskiego. W jego ramach do 24 placówek dostarczono sprzęt komputerowy i cyfrowy, udzielono wsparcia technicznego w zakresie konfiguracji sieci Wi-Fi oraz przeprowadzono szkolenia z tematyki wykorzystania technologii cyfrowych w edukacji dla nauczycieli uczestniczących w projekcie – potwierdza Mateusz Wasilewski z Wydziału Prezydialnego Biura Ministra w MAIC. Tłumaczy, że program miał na celu w różnych środowiskach szkolnych zastosowania nowoczesnych pomocy dydaktycznych w edukacji. – Dlatego też szkoły otrzymały sprzęt komputerowy w różnych ilościach i konfiguracjach (komputery przenośne, tablety, tablice interaktywne, projektory, projektory graficzne, aparaty cyfrowe, skanery, routery, punkty dostępowe). Sprzęt został dostarczony szkołom w IV kwartale 2012 r. i przekazany na własność na mocy umów darowizny z organami prowadzącymi placówki – wylicza Mateusz Wasilewski. Podkreśla jednak, że to jedyna jak dotąd działalność Ministerstwa w tym zakresie i że na razie nie ma planów jej kontynuacji.

Jedną z korzystniejszych form zakupu jest praktykowany przez niektóre bogatsze gminy centralny zakup tablic dla wszystkich placówek oświatowych w regionie. Tak miało miejsce w Mszanie Dolnej, która kupiła sprzęt dla 13 podległych placówek oświatowych. Zakupu dokonano w ramach projektu „Indywidualizacja nauczania”. Przy podobnych wydatkach gmina może korzystać ze środków własnych lub też z funduszy rozwoju regionalnego. Beneficjenci, czyli szkoły otrzymują tablicę lub kilka. Wadą tego typu rozwiązania, jest brak wpływu placówki na jakość otrzymywanego sprzętu. Stosowane kryterium najniższej ceny powoduje, że do szkół trafiają najtańsze rozwiązania, z którymi jest więcej problemów niż pożytku. Do szkół może również trafić sprzęt nie współpracujący ze sobą – tablica od jednej firmy, tablet czy laptopy od innej. Takie rozwiązanie nie gwarantuje również przeszkolenia personelu, które jest zazwyczaj elementem niezbędnym całego procesu.

Jedną z najbardziej realnych propozycji współfinansowania zakupu to ruszający od 2014 r. unijny program Wiedza, Edukacja, Rozwój. Szerzej o nim i o innych możliwościach finansowania zakupu tablic w kolejnej części artykułu.

Agnieszka Ostojska-Badziak