Jak sfinansować zakup tablicy interaktywnej? cz.3

Skąd wziąć środki i kogo wybrać do współpracy – to najtrudniejsze kwestie do rozwiązania dla dyrektora placówki, który zdecyduje się na zakup tablicy interaktywnej.

Dyrektorzy szkół, którzy zdecydowali się na zakup tablic interaktywnych dla swoich placówek, wskazują kilka newralgicznych punktów przy podejmowaniu decyzji. Skąd wziąć środki na sprzęt oraz jak wybrać rzetelnego partnera, który nie tylko dostarczy działający sprzęt, ale również przeszkoli nauczycieli.

Finansowanie zakupu tablicy przy okrojonych budżetach stanowi problem, który jednak nie jest nie do rozwiązania. Przy dobrych chęciach, zawsze znajdą się możliwości: pomogą rodzice, sponsorzy, czasem programy typu Comenius. Są placówki, które poradziły sobie z tym i pracują już obecnie na kilku tablicach. Również rola rzetelnej firmy współpracującej jest nie do przecenia. Nikt przecież nie zrealizuje programu nauczania przy wieszającym się sprzęcie, którego nikt nie potrafi okiełznać.

Wspólne starania

Anna Wojciechowska, Dyrektor SP 199 w Łodzi

Nasza szkoła posiada w sumie 8 tablic multimedialnych i największym problemem jak dotąd był wybór kompetentnego partnera, który oprócz sprzętu zagwarantuje jego kompatybilność i przeszkoli nauczycieli. Dostępna na rynku oferta jest olbrzymia, trzeba jednak wybrać tę właściwą firmę, która jest w stanie dostarczyć nam wszystko. Mieliśmy szczęście: firma Synapia, którą wybraliśmy nie tylko dostarczyła niezawodny sprzęt. Dzięki ich szkoleniom nauczyciele nabrali przysłowiowego wiatru w żagle. Nie dość, że przełamali wszelkie lody związane z nowym sposobem prowadzenia lekcji to dziś nie potrafią sobie wyobrazić zajęć ze zwykłą tablicą. Dzięki temu, że mamy tablice od jednego dostawcy, to system jest doskonale kompatybilny i świetnie się sprawdza. Nauczyciele natomiast bez problemu poprowadzą zajęcia w każdej sali wyposażonej w tablicę. Z mojego doświadczenia wynika, że wystarczy znaleźć finanse na pierwszą tablicę – jeśli trafi w dobre ręce, to reszta nauczycieli sama będzie chcieć prowadzić zajęcia z wykorzystaniem tablicy. Dzieci będą bardziej zainteresowane lekcjami i o środki na więcej będą starać się wszyscy. W naszym przypadku dużego wsparcia udzielili rodzice. Ale nie tylko. Korzystaliśmy z dofinansowania w ramach projektu Comenius – otrzymaliśmy z niego 1 tablicę. Po zakupie nie zostaliśmi ze sprzętem sami. Wsparciem technicznym służył nam też polski dystrybutor sprzętu inetraktywnego Interwrite, firma Agraf. Pracownik tej firmy kontaktował się z nami i pomagał, przez cały czas, gdy stawialiśmy pierwsze kroki. Podoba nam się również idea zasobów na stronie Interwrite, gdzie można znaleźć trochę przykładów na tablicę i dodać swoje. Szkoda, że tak mało nauczycieli angażuje się w zamieszczanie swoich ćwiczeń. Mogłyby one służyć nawet jako inspiracja w innych przedmiotach, bo w pracy ze sprzętem interaktynym najtrudniej jest wpaść na pomysł.

 

Tablica Interwrite DualBoard na lekcji w łódzkiej szkole podstawowej nr 199

 

Nie jest łatwo pozyskać tablice interaktywną. Państwo stawia na tradycyjne metody, choć są jaskółki nadziei. W tego typu przedsięwzięciach brakuje wsparcia. Cała odpowiedzialność spoczywa na dyrektorze szkoły. Dlatego warto korzystać ze sprawdzonych rozwiązań, które polecają inni.

Agnieszka Ostojska-Badziak